Czym może Cię zaskoczyć elektryczna deskorolka? Przegląd najciekawszych modeli

Deskorolka ewoluuje - pojawiły się modele z elektrycznym silnikiem zamocowanym pod deckiem. To tak jakby przesiąść się z roweru na motor! Co potrafią te cuda?

Fani deskorolek oraz longboardów ciągle szukają miejsc w których mogą się rozpędzić: rampy, schyłki na ulicach, czy trasy do coraz częściej spotykanego (nawet w Polsce) Downhillu. Jak to zwykle bywa, ktoś pomyślał o napędzie do popularnego sprzętu, pomysł chwycił a rzesza kampanii crowdfundingowych na Kickstarterze czy Indiego zrobiła swoje. Tak oto powstało szereg firm produkujących deskorolki z napędem elektrycznym. Jeśli jesteś zdecydowany na zakup, to naprawdę masz w czym wybierać!

Większość z proponowanych desek jest wyposażone w silniki DC z mocą 150 do nawet 2000W, co pozwala rozpędzić się do 40 km/h. Waga sprzętu zależy głównie od zastosowanych materiałów, rozbieżność jest duża: od 5 do 35 kg. Do dyspozycji mamy zazwyczaj bezprzewodowy pilot którym przyspieszamy i hamujemy, lub sterowane nogą czujniki umieszczone na decku. Większość z wymienionych parametrów zależy od przeznaczenia, deski do jazdy po drodze i chodnikach są lekkie i zwrotne, te do jazdy w terenie są bardziej toporne, mają duże pneumatyczne koła co sprawie że jazda jest przyjemna i bezpieczna.

Miejskie typy

Zobaczmy co oferują nam deski z plastikowymi kółkami. Jako że jestem osobą dość lekką i cenię sobie dużą aktywność, najczęściej zwracam uwagę właśnie na stosunek masy do mocy pojazdu.

Spoglądając na deskę od Marbela, na pierwszy rzut oka nie wygląda ona na elektryczną, dopiero po chwili zauważam mały silniczek a bateria wraz ze sterownikiem są prawie niewidoczne pod smukłą maskownicą.

Główne cechy projektu:
— waga 4.6 kg
— materiały użyte do konstrukcji to: karbon
— silnik 2000W
— zasięg 25 km
Cena 1299 dol.

Mellow to projekt naszego sąsiada zza zachodniej granicy. Jest to zestaw do
samodzielnego montażu
dzięki któremu możemy przerobić naszą deskę na
elektryczną.

Zobacz również: Wideorecenzja: Sony VAIO YB

Główne cechy:
— zestaw do samodzielnego montażu
— silnik w kołach o mocy 2300W
— prędkość max 40 km/h
— port USB do ładowania telefonu

Jednak cena 950 dol. jest zdecydowanie za duża. Wykorzystują to przyjaciele z
Chin, w swojej kampanii Kickstarterowej porównując się z Mellow stwierdzili, że stworzyli coś lepszego za mniejsze pieniądze. I rzeczywiście, ich projekt to pełny zestaw: deska z silniczkami w kołach już za 499 dol. Pomysł chwycił, fundusze na chińskie Stary płyną wartkim strumieniem.

Zboard to deska która wyróżnia się oryginalnym designem oraz systemem sterowania.

Główne cechy:
— sterowanie przyspieszeniem oraz hamulcem za pomocą przycisków umieszczonych na decku
— wygodny uchwyt
— dobry stosunek jakości do ceny
Cena wersji Classic 499 dol.

Off-road do zabawy na bezdrożach

A co byście powiedzieli na przejażdżkę po plaży? Wyprawa ze znajomymi do lasu lub parku nabiera nowego wymiaru. Deską z pompowanymi kołami o rozmiarze 200mm daje szereg nowych możliwości, niestety również szybciej pożera baterię. Ale co z tego, w tym przypadku liczy się dobra zabawa, balansowanie, driftowanie, oto nowe możliwości które daje deska terenowa.

Dobre bo polskie! Nie często się to słyszy. A jednak, sprawdziłem to osobiście, za projektem TeslaBoards stoją Polacy. Produkcja odbywa się w kraju i to na bardzo dobrym poziomie!

Tesla z Polski jak na razie jest promowana na rodzimym rynku, ale marka ma
globalne ambicje
. Cieszy mnie to że coś dobrego będzie na świecie sygnowane
znakiem Made in Poland!

Cechy wyróżniające projekt:
— cichy silnik bezszczotkowy
— możliwość dokupienia akumulatorów LifePO4 o podwyższonej żywotności
— zawieszenie na amortyzatorach
— dobry stosunek jakości do ceny
Cena 2599 złotych za wersje podstawową modelu Extreme

Fiik oferuje pełną gamę desek, począwszy od małej 150 W konstrukcji po wersje terenowe o mocy 800W. Street Surfer jest przeznaczona zarówno do jazdy na drodze jak i w terenie.

Główne cechy:
— koła do jazdy off-road i po drdze asfaltowej
— design decku w stylu retro z z paskiem prędkości
— możliwość dokupienia akumulatorów LifePO4
Cena 830 dol. za podstawową wersje Street Surfera

Od 0 do 45 km/h w 1.9 sekundy!

Gnarboards stawia przede wszystkim na osiągi. To deska wyścigowa. Sam wygląd dodaje jej respektu a osiągi przyprawiają o zawrót głowy.

Najmocniejsza wersja Gnarboard wyposażona jest w 4 silniki DC których moc szczytowa to 16.5 kW! Do prędkości max 45 km/h przyspiesza w niecałe 2s. Wraz z prędkością rośnie również cena, 4000 dol. kosztuje wersja podstawowa z dwoma silnikami, tą prezentowaną na filmiku wyceniono na 6100 dol.

Na jednym kole

Onewhell to coś zupełnie nowego w świecie deskorolek. Balansując na kole
przyspieszamy pochylając się do przodu, hamujemy do tyłu. Silnik o mocy
500W jest umieszczony bezpośrednio w kole. Pojazd rozpędza się do 25 km/h,
waży 11 kg, na w pełni naładowanej baterii można śmigać max 9km. Cena
podstawowa to 1299 dol.

Oprócz oryginalnej konstrukcji i fajnej zabawie z balansowaniem przód – tył, projekt nie zachwyca parametrami, a sama idea jednego koła mnie nie przekonuje.

„To deska dla leniwych…”

…czytam w komentarze na forach i pod artykułami o elektrycznym szaleństwie. Czyżby to była prawda? Przyspieszanie, balansowanie, pokonywanie przeszkód w terenie, to wszystko daje ogromną satysfakcje z jazdy i dużo ruchu – mówią zarówno konstruktorzy jak i posiadacze desek z napędem. Nie porównywałbym jednak konstrukcji z silnikiem do tej klasycznej napędzanej siłą mięśni, to po prostu coś zupełnie nowego. Dojazd do pracy, szkoły? Dlaczego nie?

Źródła: Wikipedia, Kickstarter, Ted Talks, Teslaboards, Fiik.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Najdziwniejsze maszyny II wojny światowej [cz. 2]. USA i Wielka Brytania To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Oglądasz filmy w sieci? Sprawdź, co ci grozi Wine Smart to smartfon LG z klapką, który trafi do Polski. W produkcji takich urządzeń Koreańczycy mają spore doświadczenie Nadgryzione jabłko pozbawione magii – co się dzieje z reklamami Apple? Głupie, ale tanie - czyli przegląd gadżetów dla kierowców Graava: ta kamera sama montuje materiał wideo. Będziecie zaskoczeni jego jakością! Technologia wreszcie zyskała ludzką twarz? Historia sieciowego piractwa [cz. 2]. Webwarezy i filesharing Smartfon to nowy aparat. Tracimy czy zyskujemy na fotograficznym postępie? Marka ważniejsza od rozumu. Fani Apple’a zachwyceni Androidem. Myślą, że to iOS 9 Tanio i słabo. Czekam na nową wersję Chromebooków: tanio i potężnie! WUDO: Microsoft przerzucił koszty aktualizacji Windowsa 10 na użytkowników Adam Bednarek nie ma racji! Czytniki dla uczniów to koszmarny pomysł Facebook ujawnia prototyp drona Aquila. Zuckerberg buduje flotę wielkich maszyn Tracę nadzieję. Zawsze będziemy technologicznym zaściankiem Historia sieciowego piractwa [cz. 1]. Polak potrafi Smog Free Tower: pogromca smogu i lokalna oczyszczalnia powietrza. Kiedy w Polsce? Gry w wirtualnej rzeczywistości nie będą długie. I to jest bardzo dobra wiadomość! Smart-watch: najbardziej znienawidzony gadżet ostatnich lat. Dlaczego nie lubimy inteligentnych zegarków? 5 ciekawostek na temat LG G4

Popularne w tym tygodniu:

Inteligentne rowery LeEco: wbudowana nawigacja, fitness tracker i komunikator Jak odzyskać hasło ukryte za gwiazdkami? DR ZĄBER Sentry: stworzona w Polsce obudowa o wymiarach konsoli Budynek, który walczy ze smogiem. Jest ratunek dla zatrutych miast! Renesans kaset magnetofonowych: trend na przekór cyfryzacji Bill Gates: kradnij pomysły, zdradzaj przyjaciół, ciężko pracuj. Tak zostaniesz miliarderem Siłownia jak starożytna galera. Ćwicz, aby dopłynąć do celu! Majsterkowanie dla zaawansowanych: Xbox One S w formie laptopa Aplikacje dla architektury x86 uruchomimy również na procesorach ARM Basslet: nadgarstkowy subwoofer pozwala poczuć odsłuchiwaną muzykę Najbardziej bezużyteczny klawisz na klawiaturze. Do czego służy? Płonące baterie w przyszłości ugasi wbudowany czynnik gaśniczy